Chociaż sporo tu turystów – większość z nich przyjechała do Peru tylko po to, aby zobaczyć słynne Machu Picchu – Cuzco nie straciło swojego uroku. Zabytkowe kościoły, zachwycająca architektura, place pełne kwiatów i wąskie uliczki zachęcają do spacerów po mieście.
Kolorowe sklepy z pamiątkami i małe kawiarenki, w których można zjeść przepyszny sernik z markują lub wypić sok ze świeżych owoców, sprawiają, iż czas upływa tutaj niezauważenie.
W niedzielę rano przed katedrą pojawiają się poprzebierani ludzie. Na twarzach mają maski, na sobie różnokolorowe stroje ozdobione wstążkami i błyskotkami. Zaczynają tańczyć. Wokół nich gromadzi się tłum gapiów – wszyscy są zauroczeni widowiskiem. Okazuję się, że dzisiaj obchodzi się tu święto Virgen del Carmen, czyli Matki Boskiej z Carmen.
Później wybieramy się do małej miejscowości Pisac na targ. Jest gwarno, w powietrzu unoszą się zapachy przygotowywanych posiłków. Wszyscy gdzieś pędzą, przeciskają się, witają się, bo targ jest również okazją do spotkania znajomych, którzy przyjeżdżają tu z okolicznych wiosek. Różnobarwne stragany przyciągają ciekawskich, a sprzedawcy nagabują do zakupów oferując coraz to niższe ceny.
Brak powiązanych wpisów.





Hej ! po takich szalenstwach dobre ciasteczko to jest to ! Mniam…
kalorie calkowicie zasluzone, nie poznamy Was i tak niteczki z Was beda