niedzielne popołudnie w Trujillo

W Ameryce Południowej, tak jak w Centralnej, głównym środkiem transportu jest autobus. Jednak odległości tutaj są dużo większe. Z Loja do Trujillo w Peru jedziemy w sumie 14 godzin, z jedną przesiadką. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni peruwiańskim nocnym autobusem – mocno rozkładane fotele, dużo miejsca na nogi (kolana nie wbijają się w plecy pasażera siedzącego przed nami) i do tego podnóżek na nogi, kocyk, poduszka, kawa i przekąska. Udało nam się kupić ostatnie miejsca. I tak jechaliśmy w tej „gorszej” klasie na górze, na dole są łóżka! Przesypiamy całą drogę bez problemu; o godz. 6 rano jesteśmy na miejscu. Ponieważ dzień tutaj zaczyna się dopiero o godz. 9-10 rano, znalezienie pokoju o tej porze nie jest łatwe – wszystko pozamykane, wszyscy śpią. Na szczęście nasz taksówkarz okazuje się bardzo pomocny w tej kwestii – nie ma litości i dzwoni do skutku do drzwi hostelu. Otwiera zaspana dziewczyna, która mimo drastycznej pobudki jest bardzo miła i znajduje dla nas wolny pokój. Zmęczeni padamy na łóżka i zasypiamy od razu. W ciągu najbliższych tygodniu przyjdzie nam przejechać tysiące kilometrów i spędzić wiele godzin w autobusach.
Zwiedzamy Trujillo – na Plaza de Armas spacerują całe rodziny, jest wata cukrowa, lody, jest rodzinny fotograf. Wszyscy zdają się ulegać leniwej atmosferze niedzielnego popołudnia.

Photographer

2 Odpowiedzi do “niedzielne popołudnie w Trujillo”


  • Uuulalala! Dobre zdjecie. Aczkolwiek przycialbym je bardziej z lewej stron, tak, zeby postac nie byla centralnie na foto.
    Poza tym kolory, kontrastować…
    Powodzenia i spokoju w podróży!

  • Iwona i przyjaciele

    Hej ! rzeczywiscie, fajne to zdjecie takie, nietypowe, jakies sztuczki zapewne…..a wiec kolej na Peru. Pieknie.
    Pozdrawiamy z zimowej Polski! paaaa

Pozostaw odpowiedź