W tej niewielkiej miejscowości zostajemy dzień dłużej niż pierwotnie planowaliśmy. Spacerujemy, wygrzewamy się w słońcu – jednym słowem odpoczywamy. W powietrzu czuć już zbliżającą się zimę.
Został nam już niecały tydzień na południu. Później kilka dni w Santiago i Nowa Zelandia, ale ten czas leci…
Przeczytaj też:
- jeszcze miesiąc Do wyjazdu został mniej więcej miesiąc…jak wszystko pójdzie po naszej...


Dowiedziałam się o Waszej podróży z Travelera i od tej pory śledzę relacje:) Gratuluję i podziwiam ludzi takich jak wy – to, co robicie, jest moim największym marzeniem!!:) Na razie tylko czytam, ale mam nadzieję, że kiedyś wyruszę Waszym śladem:) W końcu „życie jest przygodą”!:) Powodzenia!!! Trzymam kciuki za Waszą wyprawę i pozdrawiam z zimnej i szarej Łodzi:)
Konkretne fotki! Barwy! Szczegolnie Zeus z America…