ruta de siete lagos

Do Bariloche docieramy w posępnym nastroju. Szukamy noclegu…okazuje się, że tutejsze pole namiotowe jest droższe niż nasz pokój w Buenos Aires; jak widać kurorty żądzą się własnymi prawami (cenami). Do tego okazuje się, że kupiliśmy za mały namiot! Jest tak mały, ze ledwo się w nim mieścimy z plecakami. Generalnie plecaki zajmują pół namiotu, a my ściśnięci drugie pół. Jedyny plus to to, że jest lekki po zwinięciu. Bariloche jest położone malowniczo nad jeziorem Nahuel Huapi. Ładne hotele, drogie restauracje – typowy kurort, na szczęście turystów już nie ma za wielu. Jednak to, co przykuwa naszą uwagę (głównie Magdy) to sklepy z czekoladkami (każdy sklep produkuje własne słodkości). Jest ich tu pełno, a wybór czekoladek jest ogromny – są przepyszne! Różne kształty, kolory, nadzienia…Jedynie wysoka cena powstrzymuje nas przed spróbowaniem wszystkich.

Postanawiamy wynająć samochód na dwa dni, aby przemierzyć trasę siedmiu jezior. Samo wynajęcie nie jest tanie – ok. $45 dziennie i to tego dzienny limit 200 km (za każdy dodatkowy kilometr trzeba ekstra płacić). Przy odbiorze samochodu proponują nam promocję – 3 dni w cenie 2 z tym samym limitem kilometrów. Decydujemy się, zawsze to jeden dzień dłużej – nie trzeba będzie się spieszyć. Okazuje się też, że samochód nie ma wspomagania!? Po zakupach w markecie ruszamy w drogę. Widoki są niesamowite, góry, jeziora jak w bajce! Dość szybko jednak kończy się asfalt i pojawia się szutrówka i to w remoncie! Zatrzymujemy się na darmowym kempingu; jedyna wada takiego noclegu to brak prysznica, ale mamy jezioro. Pomimo, iż to już końcówka lata, panuje straszny upał, krystaliczna woda w jeziorze zachęca do kąpieli…wskakujemy!


siete lagos (bariloche)

Brak powiązanych wpisów.

2 Odpowiedzi do “ruta de siete lagos”


  • Tak sobie myslalem jak byliscie w Buenos.. Kupiliscie namiot – pada, wiec nalezalo sprzedac namiot ;) Na dodatek okazal sie za maly, wiec… ;) Aczkolwiek trzeba szukac plusow – raz, ze lekki, a dwa – pewnie cieplej ;)
    Powodzenia!

  • Tutaj nie pada – cały czas świeci słońce i jest ciepło. Po prostu powinniśmy byli kupić większy namiot ;-)

Pozostaw odpowiedź