Honduras

Pobudka o 3.30 w nocy, 6 nieprzespanych godzin, ściśnięci w mały busie, formalności i opłaty na granicy – jesteśmy w Hondurasie! 22 grudnia mamy lot z San Jose (Kostaryka) do Quito (Ekwador) stąd takie szybkie tempo w Ameryce Centralnej. Spędzamy sporo czasu w busach i autobusach podziwiając przepiękne widoki zza okien i obserwując współtowarzyszy podróży.

Curious one

Trzeba przyznać, iż tutejsza komunikacja działa bez zarzutu – jeszcze nie zdążymy dobrze wysiąść z jednego autobusu a już znajduję się ktoś, kto pyta nas gdzie chcemy dojechać i zaraz wskazuje nam  kolejny autobus. Na trasie nie ma wyznaczonych przystanków, a autobus zatrzymuję się zawsze i wszędzie, gdzie znajdzie się chętny pasażer.
Wczoraj zwiedzaliśmy ruiny Majów w Copan. Dzisiaj dotarliśmy do Gracias – małej miejscowości położonej w górach. Jutro chcemy wybrać się do Parque Nacional Montana de Celaque – jest to jeden z najpiękniejszych parków narodowych w Hondurasie.
Niestety jedzenie nie jest tu ani tak dostępne ani tak dobre jak w Azji, gdzie na każdym rogu ulicy można było kupić coś dobrego.

pierwsze dni

Do Guatemala City dotarliśmy w sobotę wieczór, marząc tylko o jednym – o łóżku. To co zobaczyliśmy przez okno taksówki dobrze odpowiadało opisowi z przewodnika – stolica jest duża, brudna i brzydka.
Następnego dnia złapaliśmy autobus do mniejszej miejscowości Antigua, położonej wśród wulkanów. Sama jazda autobusem była dość dużą frajdą. Tutejsze autobusy tzw. „chicken bus” to przerobione stare szkolne autobusy z USA, są kolorowe i obwieszone mnóstwem światełek. Oprócz kierowcy w autobusie jest też „naganiacz” (przynajmniej my go tak określamy), który przy przystającym autobusie drze się w wniebogłosy nawołując pasażerów do wsiadania, a następnie inkasuje opłatę za przejazd. Wszytko to dzieje się w rytmie muzyki latino ryczącej z głośników.

Antigua

Antigua to urokliwa miejscowość – wąskie uliczki, kolorowe domy, które niestety przyciągają wielu turystów. Dodatkową atrakcją jest targ, na którym kobiety ubrane w tradycyjne stroje oprócz warzyw i owoców sprzedają różnokolorowe chusty, torebki itp.

Antigua
Widok na wulkan Agua

Antigua

A my wciąż dochodzimy do siebie po zmianie czasu – różnica między Polską to 7 godzin.
Co nas zaskoczyło, to temperatura – wcale nie jest tak gorącą jako to sobie wyobrażaliśmy a wieczory są wręcz chłodne. No ale teraz jest tutaj ‚zima’.