upał

Od kilku dni jesteśmy w Chinach – samolotem docieramy do Guangzhou, a później autobusem do Yangshou – niewielkiej miejscowości położonej w bardzo malowniczej scenerii.

Yangshuo

Yangshuo

Jednak zwiedzanie jej okolicy utrudnia pogoda, a ściślej niesamowity upał. Nie, żeby w Indonezji czy Tajlandii było chłodniej, jednak tutaj połączenie wysokiej temperatury i dużej wilgotności jest dla nas nie do wytrzymania. Do tego załapaliśmy się na chińskie wakacje – mimo, iż w Azji jesteśmy od kilku miesięcy, to dawno już nie widzieliśmy takich tłumów – Krupówki w szczycie sezonu to nic w porównaniu z uliczkami Yangshou o tej porze roku. Eksplorowanie terenu ograniczamy do wczesnych godzin rannych tj. 6 – 11 i po raz pierwszy podczas naszej podróży bierzemy pokój z klimą, w którym spędzamy sporo czasu :-)

P.S. Spotkaliśmy bardzo sympatyczną parę z Hiszpanii, która przez rok podróżowała po Afryce na rowerach a teraz kontynuuje swoją wyprawę w Azji  www.getjealous.com/isidro/ (po hiszpańsku) .

Brak powiązanych wpisów.

8 Odpowiedzi do “upał”


Pozostaw odpowiedź