W Mae Hong Son wypożyczamy motor i jedziemy do wioski Noi Soi. Zamieszkuje ją górskie plemię ‘Karen Long-neck’ czyli Długie Szyje. Kobiety z tego szczepu noszą na szyjach mosiężne pierścienie, przez co ich szyje sprawiają wrażenie nienaturalnie długich. Cały czas lekko mży – w Tajlandii daje o sobie znać pora deszczowa. Ludność Noi Soi stanowią uchodźcy z Birmy; nie mają oni tajskiego obywatelstwa i ich życie w Tajlandii nie należy do łatwych, choć jak sami twierdzą jest tu o niebo lepiej niż po drugiej stronie granicy. Aby wejść do wioski trzeba zapłacić 250 baht’ów (ok.25 zł) – niestety tylko niewielka część tych pieniędzy trafia do jej mieszkańców. Kobiety w wiosce, ładnie ubrane, czekają na turystów, ich stragany uginają się od różnokolorowych, ręcznie robionych ozdób. Turyści jednak nie przyjeżdżają, oprócz nas jest tu jeszcze trójka Francuzów…dzisiaj już raczej nikt więcej nie przybędzie. Uśmiechają się, są miłe, po chwili jednak żalą się, że kiedyś przyjeżdżało tu dużo więcej turystów i kupowali więcej pamiątek. Dla nich brak turystów to brak środków do życia. Uświadamiamy sobie, że zwiedzających rzeczywiście musiało być sporo, bo kobiety dość dobrze mówią po angielsku. Teraz wioska kurczy się – ludzie przenoszą się do sąsiadującego obozu dla uchodźców i dalej do ‘third-countries’ takich jak USA albo bliżej turystów w okolice Chiang Mai – do lepszego życia.

Kobieta z plemienia ‘dużych uszu’
Brak powiązanych wpisów.


Dużo wyszło za paliwo?
Komu płaciliście za wejście, że pieniądze te nie trafiają w znacznej mierze do mieszkańców? No i na co pozwalała opłata – tylko wejście, bez żadnego hmm, przewodnika, że tak to ujmę?
Totalna egzotyka po raz kolejny…..ciekawe te plemiona, myslalam ze tylko w Afryce i na Papua Nowa Gwinea, ludzie przekluwaja sobie rozne czesci ciala i deformuja je roznymi ozdobami. Brawo za relacje ! Pozdrawiamy !
Wypożyczenie skutera w Tajlandii jest dość tanie – ok 150-200 Bahtów (15-20 PLN) za motor + ok. 100 Bahtów (10 PLN )za pełny bak. Swoją drogą w Indonezji jest jeszcze taniej – tam pełny bak to wydatek ok. 3-4 PLN. Taki skuter to idealny pojazd na zwiedzanie okolicy.
A co do opłaty za wstęp do wioski (i nic więcej) to podobno większość trafia do partii KNPP – Karenni National Progressive Party a tylko niewielka cześć do ludzi tam mieszkających. Trochę tak jak u nas z podatkami