Po wizycie w Wellington i nocy na parkingu portowym płyniemy promem na południową wyspę (przeprawa promowa dostarcza niesamowitych widoków). Tam ruszamy w kierunku parku Abel Tasman. W parku, przez dwa dni podróżujemy kajakiem morskim (śpimy pod namiotem). W biurze, w którym go wynajmujemy przechodzimy krótki instruktaż – co i jak. Następnie wodna taksówka zawozi nas wraz z kajakiem do parku. Kajak okazuje się dość pojemny, po spakowaniu naszych rzeczy zostaje jeszcze wolne miejsce. Samo kajakowanie okazuje się dość proste, trzeba jednak uważać, o jakiej porze dnia gdzie się wpływa – różnica między przypływem i odpływem dochodzi tutaj do ok. 6 m i będąc nieuważnym można nieźle utknąć gdzieś w głębi plaży lub stracić kajak.
Po kajakach kierujemy się na wschodnie wybrzeże, do miejscowości Kaikoura – droga prowadzi początkowo przez jesiennie kolorowe winnice, a później dochodzi do wybrzeża i jedziemy wzdłuż czarnej plaży!
Magda zauważa na skałach foki – zatrzymujemy się i zaczyna się sesja fotograficzna
Z Kaikoura organizowane są wycieczki, których celem jest oglądanie wielorybów w ich naturalnym środowisku, albo ze statku albo z samolotu. Zobaczyć wieloryba…choć pokusa jest ogromna, musimy odpuścić, jest to dla nas spory wydatek (140 NZD – ok. 280 PLN od os.), może następnym razem…
Dzisiejszy wieczór spędzamy w pralni – jak romantycznie
Są gniazdka, więc czekając na pranie ładujemy sprzęt.
Później, jak prawie co noc, szukamy miejsca do spania ‘na dziko’. Strategia jest taka – od około godz. 16 (o godz. 18 jest już ciemno) zaczynam się rozglądać, czasami przed lub za jakąś niewielką miejscowością trafi się miejsce piknikowe bez tabliczki ‘no camping or overnight sleeping’; generalnie nie jest prosto. Czasami się udaje, a czasami nie. Tym razem trafiliśmy w dziesiątkę – nad samym morzem! Wschód słońca był przepiękny.
Przeczytaj też:
- w głębi lądu Po wizycie na północy i krótkim przystanku w Auckland jedziemy...







witam!jak zwykle super zdjecia!Pozdrawiam i sciskam mocno L&T
Pieknie u Was ! My dzisiaj trasa rowerowa, pierwsza w tym sezonie….napewno nie ostatnia. Uwazajcie na siebie, swinska grypa atakuje USA, Meksyk i NZ. Pozdrawiamy serdecznie, duza buzka !
Ja się również dołączam do pozdrowień i uścisków;).
I przesyłam buziaki!!!
Fantastyczna podróż, fantastyczne zdjęcia!
Dzięki za odpowiedź.
Mam pytanie: jakiego sprzętu foto używacie? Jakie szkiełka?
Wiadomo, że najwięcej zależy od samego fotografa, ale dobry sprzęt pomaga!
Pozdrawiam i życzę wielu wrażeń w kolejnych pięknych zakątkach świata!
Mery
w poprzedniej relacji Maciek pisal o d70 i d40
Widzę, że geograf już odpowiedział. Dodam tylko, że D70 razem z 18-200mm VR plus bardzo często filtr polaryzacyjny. D40 ze standardowym 18-55mm. To tyle w kwestii sprzętu.
maciek, wyglada na to, ze na moim weselu bedziesz fotografem, mazowieckie plenery na to zasluguja
i od razu wyjasniam — zadnych planow nie ma
the little laundromat z rogalem jest absolutnie fantastyczny, to moj faworyt !
Wielkie dzięki za odpowiedź!
Cieszę się, że to Nikon
Pozdrowienia.